Romeo jedzie jutro na Wyspy Kanaryjskie na pięć dni, a Julia już tęskni.
Nawet nie chce myśleć o tej tęsknocie, która zacznie się jutro.
Tymbardziej, że oglądałam wczoraj kiepski film o rekinach, także bać się będę potrójnie = sam wyjazd + rekiny + inne babsztyle.
Do szpiku kości Cię chcę.