Popadam w myślową monotematyczność. Kilkadziesiąt razy na dzień tworzę w swojej głowce półscenariusze jak to łapie mnie od tyłu, wsadza ręce po bluzkę, dotyka piersi jednocześnie całując mnie po szyi. A gdy już oprzytomnieję, uświadamiam sobie, że mam wypieki na twarzy, bo moje wyobrażenia zawędrowały zdecydowanie dalej niż całowanie szyi.
Nie mogę się doczekać. Chcę już! Zrobię mu miejsce w moich szafkach z ubraniami. Dam dodatkową poduszkę, chociaż to zbyteczne, bo mam nadzieję, że zmieścimy się na jednej. Rozumiesz - body to body. Właśnie..
Zostałaś naznaczona, wiesz? Brzmi strasznie, prawda?
Po więcej szczegółów zapraszam na http://cup-of-coffee.ownlog.com ;)