Archive for kwiecień, 2008

#13
29 kwiecień 2008

Nie będę udawać, że wszystko jest idealnie. Znajdę sobie milion pięćset sto siedemset zajęć tylko po to, by pokazać mu jak cudowna jest obojętność połączona z ignorancją. Najwyżej przesiedzę cały dzień przed telewizorem, a esej sam będzie się pisał i pisał i pisał..
Za dwadzieścia cztery godziny i czterdzieści pięć minut będzie w Polsce.

#12
26 kwiecień 2008

Zadzwoniłam. I tak nie oddzwoni.
Myślałam. I tak nie pomyśli.
Znów wszystko się wali.

#11
26 kwiecień 2008

Nie trzymałam kciuków tak mocno. W ogóle nie trzymałam. Mam go dość od wczoraj.

#10
25 kwiecień 2008

Jest dwudziesta trzecia. Za dwanaście godzin będzie siedział w samolocie, a ja będę zaciskać kciuki tak mocno, że nabiorą sinego koloru i będą boleć mnie kości. Już popadam w rozpaczliwą tęsknotę i mam monotematyczność myśli. Zresztą bądźmy szczerzy – od piętnastego jestem monotematyczna. To dziesięć dni. Raczej dopiero dziesięć niż już dziesięć. I jestem zmęczona [...]

#9
25 kwiecień 2008

Romeo jedzie jutro na Wyspy Kanaryjskie na pięć dni, a Julia już tęskni.
Nawet nie chce myśleć o tej tęsknocie, która zacznie się jutro.
Tymbardziej, że oglądałam wczoraj kiepski film o rekinach, także bać się będę potrójnie = sam wyjazd + rekiny + inne babsztyle.
Do szpiku kości Cię chcę.

#8
20 kwiecień 2008

Mimo wszystko, nie jest tak, jak być powinno.

#7
19 kwiecień 2008

Popadam w myślową monotematyczność. Kilkadziesiąt razy na dzień tworzę w swojej głowce półscenariusze jak to łapie mnie od tyłu, wsadza ręce po bluzkę, dotyka piersi jednocześnie całując mnie po szyi. A gdy już oprzytomnieję, uświadamiam sobie, że mam wypieki na twarzy, bo moje wyobrażenia zawędrowały zdecydowanie dalej niż całowanie szyi.
Nie mogę się doczekać. Chcę już! [...]

#6
16 kwiecień 2008

To był typowy spontan, decyzja pod wpływem chwili. Wypłenienie dwóch oświadczeń i dwóch stron formatu a4 z krateczkami tak/nie, które trzeba było zaznaczyć. Kilka pytań o wirusa południowego nilu, kiłę, operacje, przebite części ciała. Później badania i.. Dziś oddałam pierwszy raz krew – upuszczono mi 0,45 litra, a książeczkę honorowego dawcy krwi przyślą mi do [...]

#5
15 kwiecień 2008

Chyba zaraz rozryczę się z tego zakochania, z tej błogości, szczęśliwości i euforii wychodzącej ze mnie wszelkimi możliwymi sposobami. Nigdy nie było tak dobrze, a teraz jest aż za dobrze.

#4
15 kwiecień 2008

Już wiem! To Ty.
Love message.